Wyobraź sobie, że spokojnie jedziesz autostradą, z gęstym lasem po obu stronach. Lis, zając, dzik lub jeż mogą wbiec na drogę — ale żadne z tych zwierząt nie jest tak niebezpieczne jak łoś. W pełni dorosły łoś może mieć trzy metry wysokości, ważyć ponad pół tony, a jego długie nogi oznaczają, że podczas zderzenia całe ciało zwierzęcia często uderza bezpośrednio w kabinę. Poduszki powietrzne nie poradzą sobie z taką siłą. Jedyną prawdziwą obroną jest szybka reakcja kierowcy — i samochód zaprojektowany tak, aby sobie z tym poradzić. Właśnie to ma mierzyć test łosia: właściwości jezdne i stabilność pojazdu podczas wykonywania manewru omijania przeszkody z dużą prędkością.
Czym jest test łosia i skąd pochodzi ta nazwa?
Test łosia zawdzięcza swoją nazwę Skandynawii, gdzie łosie są prawdziwym zagrożeniem na drogach. Nawet w małej Finlandii co roku około dziesięciu osób ginie w wypadkach z udziałem łosi. Zwierzęta te najczęściej pojawiają się na drogach wiejskich — dokładnie tam, gdzie pojazdy poruszają się z maksymalną prędkością.
Termin „test łosia” został oficjalnie ukuty przez dziennikarzy szwedzkiego magazynu Teknikens Värld w 1997 roku. Jednak sama koncepcja jest znacznie starsza. Od około lat 70. XX wieku formalna ocena znana jako test manewru omijającego (Undanmanöverprov) była stosowana do oceny przyczepności opon i osiągów na torze. Z biegiem czasu przekształciła się w nieoficjalny, lecz powszechnie uznawany standard testowania stabilności samochodu podczas ekstremalnych manewrów. Volvo było jednym z pierwszych producentów, który regularnie poddawał wszystkie swoje modele temu testowi — symulując w szczególności nagłe spotkania z dużymi zwierzętami, takimi jak łosie i dziki przekraczające drogę.
Warunki testu łosia: jak przeprowadzany jest test
Test łosia oparty jest na scenariuszu z życia wziętym: samochód jadący z prędkością około 100 km/h drogą wiejską, gdy nagle pojawia się przeszkoda. Przy tej prędkości samo hamowanie nie zapobiegnie zderzeniu — kierowca musi też wykonać manewr omijania. Badania wykazały, że najbardziej krytyczny moment następuje, gdy prędkość spada ze 100 km/h do około 69–70 km/h, czyli kiedy dochodzi do większości wypadków z udziałem zwierząt.
Standardowy test łosia przebiega według następujących kroków:
- Rozpędzenie samochodu do 100 km/h
- Hamowanie
- Wykonanie gwałtownej zmiany pasa około dwa metry przed przeszkodą
- Powrót samochodu na pierwotny pas ruchu
Dodatkowe warunki testu obejmują:
- Przeprowadzany wyłącznie na suchej nawierzchni asfaltowej
- Pojazd załadowany do nominalnej ładowności
- Pasażerowie muszą znajdować się w pojeździe
- Poślizg lub boczne ześlizgnięcie jest niedozwolone — skutkują niezdaniem testu
Podczas testu inżynierowie precyzyjnie dostrajają zawieszenie, amortyzatory, sprężyny i stabilizatory, aby upewnić się, że samochód może bezpiecznie wykonać ten manewr — chroniąc zarówno kierowcę, jak i zwierzę. Dziś test łosia jest obowiązkowym elementem fabrycznych programów testowych większości głównych producentów samochodów, a wyniki są powszechnie uznawanym wyznacznikiem jakości. Układy podwozia i kierownicze są specjalnie kalibrowane na podstawie tych wyników.
Słynne porażki w teście łosia, które kosztowały producentów miliony
Test łosia ma długą historię ujawniania poważnych wad konstrukcyjnych — i zmuszania producentów do kosztownych poprawek.
Saab zaczął śledzić dane dotyczące kolizji ze zwierzętami po śmierci Juliana Shermisa w wypadku z udziałem Saaba i łosia w 1948 roku. Od tego roku do zamknięcia marki w 2011 roku Saab odnotował ponad 6100 wypadków drogowych z udziałem zwierząt. Zdarzenia te bezpośrednio ukształtowały filozofię bezpieczeństwa marki:
- Wytrzymałe szyby przednie stały się standardem
- Wprowadzono wzmocnione słupki A
- Stacyjka została przeniesiona z kolumny kierownicy do tunelu środkowego — kolana zbyt wielu kierowców były miażdżone przez ciężkie moduły zapłonowe podczas zderzeń czołowych
Mercedes-Benz stanął w obliczu swojej najbardziej nagłośnionej katastrofy testu łosia w 1997 roku, gdy dziennikarz Teknikens Värld Robert Collin przewrócił Mercedesa klasy A przy zaledwie 60 km/h. Przyczyną był wadliwy projekt podwozia, który sprawił, że samochód był niebezpiecznie podatny na wywrócenie. Zapytani, dlaczego tak ekstremalne testy są konieczne, redaktorzy odpowiedzieli po prostu: „Żeby sprawdzić, jak samochód jeździ dookoła łosia.” Skutki były ogromne:
- Daimler wydał około 250 milionów dolarów na przeprojektowanie klasy A
- Wszystkie 17 000 egzemplarzy będących już w sprzedaży zostało wycofanych
- Model został gruntownie przeprojektowany w celu wyeliminowania ryzyka wywrócenia
- Incydent przyspieszył powszechne wdrożenie systemów elektronicznej kontroli stabilności (ESC) w segmencie samochodów klasy premium
Które samochody najlepiej zdają test łosia?
Teknikens Värld regularnie przeprowadza testy łosia na nowych modelach samochodów i przez lata pewne pojazdy wyróżniły się jako czołówka. Oto niektóre z najlepszych wyników w historii:
- Citroën Xantia Activa — Absolutny rekordzista wszech czasów z wynikiem 85 km/h, dzięki hydropneumatycznemu aktywnemu zawieszeniu Hydractive i systemowi SC CAR ograniczającemu przechyły nadwozia. Wyprzedził nawet supersamochody McLaren 675LT i Audi R8 V10 Plus.
- Porsche 911 GT2 — Jeden z najlepszych wyników, zdolny do ukończenia podwójnej zmiany pasa przy 83 km/h
- Nissan Qashqai DIG-T 160 Acenta — Imponujący wynik 84 km/h jak na crossovera
- Ferrari Testarossa — Pomyślnie zdał przy 80 km/h, plasując się w pierwszej dziesiątce na szwedzkim torze testowym
- Hyundai Tucson (napęd na przednie koła, diesel) — Ukończył podwójną zmianę pasa przy 77 km/h bez punktów karnych; uderzył w pachołki przy 80 km/h, uzyskując ogólną ocenę „dobry”
- Tesla Model 3 — Zdał przy 78 km/h, wspomagany bardzo niskim środkiem ciężkości dzięki pakietowi baterii zamontowanemu w podłodze
- Tesla Model X — Rozmieszczenie baterii daje temu SUV-owi niski środek ciężkości, który znacznie zmniejsza ryzyko wywrócenia i daje mu przewagę nad porównywalnymi SUV-ami
- Volvo S90 D4 2017 (diesel) — Najlepszy wynik w klasie na mokrej nawierzchni przy 74 km/h
- Nowoczesne sedany klasy D — Zazwyczaj osiągają średnio 72–73 km/h w standardowych warunkach

Które samochody nie zdały testu łosia?
Nie każdy pojazd radzi sobie dobrze w warunkach testu łosia. Niektóre godne uwagi porażki pokazują, jak ważną rolę odgrywają rozkład masy, konstrukcja zawieszenia i wielkość pojazdu:
- Volkswagen Passat GTE i Skoda Superb iV (wersje hybrydowe) — Oba wykazały niestabilność i utraciły kontrolę już przy 68 km/h. Ciężkie baterie zamontowane z tyłu zakłóciły rozkład masy, powodując poślizg, a w przypadku Superba — pełny obrót. Co ciekawe, ich niehybrydowe odpowiedniki zdają test bez problemu.
- Toyota RAV4 — Nie zdała testu łosia wielokrotnie. Miała trudności z osiągnięciem minimalnego progu 69 km/h; tylna oś ślizga się, a koła czasami całkowicie odrywają się od nawierzchni.
- Ford Ranger (przednie zawieszenie drążkowe) — Nie zdał powyżej 65 km/h ze względu na masę i wymiary.
- Porsche Macan (nowa generacja) — Przekroczył oznaczenia pasów ruchu i nie zdał testu.
- Jeep Grand Cherokee — Początkowo nie zdał z powodu niebezpiecznego unoszenia się kół nad nawierzchnią; zdał w późniejszej próbie.
- Ford Focus — Szwedzcy testerzy zwrócili uwagę na niedociągnięcia w prowadzeniu, które utrudniały kontrolę podczas manewru.
Istnieją też szersze kategorie pojazdów, które konsekwentnie osiągają słabe wyniki w teście łosia:
- Crossovery i SUV-y — Rzadko udaje im się ominąć przeszkodę przy prędkościach powyżej 68 km/h ze względu na wyższy środek ciężkości
- Małe samochody miejskie (klasy A i B, rozstaw osi poniżej 2500 mm) — Najniebezpieczniejsza kategoria; ograniczenia konstrukcyjne sprawiają, że zazwyczaj nie mogą bezpiecznie zmienić pasa powyżej 62–63 km/h i są podatne na wywrócenie
- Pickupy — Masa i konstrukcja z ramą nośną utrudniają szybkie manewry omijające
Dlaczego test łosia ma znaczenie dla bezpieczeństwa samochodów
Test łosia odegrał bezpośrednią rolę w zwiększeniu bezpieczeństwa nowoczesnych samochodów. Od wzmocnionych kabin Saaba po gruntowną przebudowę zapobiegającą wywróceniu w Mercedesie, realne ulepszenia projektowe nastąpiły bezpośrednio w wyniku wyników testów. Dziś pozostaje jednym z najbardziej szanowanych nieoficjalnych wskaźników jakości w branży motoryzacyjnej — praktyczną, wysoce wymagającą miarą tego, jak pojazd radzi sobie w najważniejszych momentach.
Ale nawet najbezpieczniejszy samochód wymaga licencjonowanego kierowcy za kierownicą. Jeśli planujesz jeździć za granicą — w tym przez regiony, gdzie łosie swobodnie się poruszają — upewnij się, że masz kompletne dokumenty. Sprawiamy, że uzyskanie międzynarodowego prawa jazdy za pośrednictwem naszej strony internetowej jest szybkie i łatwe — ważnego do prowadzenia pojazdów w każdym zakątku świata.

Opublikowano Marzec 04, 2021 • 7m do przeczytania